6 lutego 2026 Znasz to uczucie, kiedy obiecujesz sobie, że „tym razem zachowam spokój”, a potem i tak lądujesz w samym środku kłótni o drobiazg? Kłócimy się o nieodebrany telefon, o to, kto miał zrobić zakupy, albo o ton głosu, który zabrzmiał chłodniej niż zwykle. Na pierwszy rzut oka wydaje się, że problemem są właśnie te codzienne sprawy.
Z perspektywy psychologa i terapeuty TSR widać jednak, że to często tylko wierzchołek góry lodowej. Pod spodem toczy się walka o coś znacznie ważniejszego: o poczucie bezpieczeństwa w relacji. Te niepozorne sprzeczki działają jak sygnały alarmowe – ujawniają nasze głęboko zakorzenione style przywiązania, czyli osobistą „mapę relacji”, którą wynieśliśmy z wczesnych doświadczeń z bliskimi.
Spis treści
Bezpieczny styl przywiązania to fundament zdrowych relacji – wewnętrzna „bezpieczna baza”. Osoby z tym stylem czują się komfortowo zarówno z bliskością, jak i z autonomią. Potrafią ufać partnerowi, wierzą, że są warte miłości i nie traktują konfliktu jako zagrożenia dla całej relacji.
Gdy pojawiają się trudności, nie reagują paraliżującym lękiem ani impulsem do ucieczki. Zamiast tego są w stanie rozmawiać o problemie, skupiając się na jego rozwiązaniu, a nie na wzajemnym obwinianiu się czy wycofaniu.
Jak rozpoznać swój styl przywiązania? Najlepszym wskaźnikiem są reakcje w sytuacjach stresu i napięcia. Czy potrafisz spokojnie poprosić o wsparcie? A może automatycznie zakładasz najgorsze scenariusze albo zamykasz się w sobie? Rozpoznanie stylu przywiązania nie polega na szczegółowej analizie całej przeszłości, lecz na uważnym przyjrzeniu się temu, jak reagujesz tu i teraz – szczególnie w momentach zagrożenia emocjonalnego.
Źródła tych reakcji często sięgają relacji z opiekunami, ale w terapii najważniejsze jest to, co robimy z tą wiedzą dzisiaj. Styl przywiązania nie musi definiować przyszłości – może stać się punktem wyjścia do budowania stabilniejszych i bardziej satysfakcjonujących relacji.
Na drugim końcu spektrum znajdują się dwa najczęstsze wyzwania w relacjach: styl lękowy i styl unikający. Różnice między nimi są szczególnie widoczne w sytuacjach konfliktu.
Osoba z lękowym stylem przywiązania silnie potrzebuje bliskości i potwierdzeń. Często towarzyszy jej strach przed porzuceniem, dlatego reaguje nasilonym kontaktem – wysyła wiele wiadomości, dopytuje, próbuje „naprawić” relację natychmiast. Milczenie partnera lub opóźniona odpowiedź uruchamia wewnętrzny alarm i prowadzi do intensywnych reakcji emocjonalnych.
Osoba z unikającym stylem przywiązania działa odwrotnie. Ceni niezależność, dystansuje się od emocji i wycofuje się, gdy czuje presję lub nadmiar oczekiwań. Im bardziej partner lękowy „goni” za bliskością, tym silniejsza staje się potrzeba ucieczki u osoby unikającej. W ten sposób powstaje klasyczna dynamika „pościgu i ucieczki”.
W praktyce rzadko funkcjonujemy w jednym „czystym” stylu przywiązania. Wiele osób reaguje lękowo w jednej relacji, a unikająco w innej – w zależności od historii związku, wcześniejszych doświadczeń i aktualnego poczucia bezpieczeństwa. Zrozumienie tej dynamiki pozwala przestać brać zachowania partnera personalnie i spojrzeć na konflikt z większym spokojem.
Gdy emocje biorą górę, kluczowe staje się spowolnienie reakcji. Zamiast działać impulsywnie, warto zatrzymać się na moment i spróbować nazwać to, co się dzieje, używając komunikatu w stylu: „Czuję… i potrzebuję…”. Taki sposób mówienia pomaga wyrażać emocje bez oskarżeń i eskalowania napięcia.
Dla osób z lękowym stylem przywiązania pomocne są techniki samouspokajania, takie jak uważność, pisanie czy aktywność fizyczna. Samoregulacja nie oznacza rezygnacji z własnych potrzeb, ale zdolność do komunikowania ich bez paniki i nadmiernego napięcia.
Osoby unikające mogą pracować nad stopniowym otwieraniem się i praktykowaniem wrażliwości w bezpiecznych warunkach. Ustalanie jasnych granic, a następnie świadomy powrót do rozmowy po krótkiej przerwie, często sprawia, że bliskość staje się mniej zagrażająca i łatwiejsza do zniesienia.
Dobra wiadomość jest taka, że styl przywiązania nie jest wyrokiem. To elastyczne schematy, które mogą się zmieniać. Proces ten określa się mianem zdobytego bezpiecznego przywiązania (earned secure attachment) i opiera się na świadomej pracy oraz nowych, korygujących doświadczeniach w relacjach.
Zmiana zachodzi poprzez małe, konsekwentne kroki. Zaufanie odbudowuje się nie przez wielkie deklaracje, lecz przez przewidywalność i powtarzalność zachowań. Gdy partner milczy, zamiast dzwonić pięć razy, można spróbować odczekać kilkanaście minut i zająć się sobą. Takie drobne decyzje stopniowo budują nowe sposoby reagowania i większe poczucie bezpieczeństwa.
W terapii TSR skupiamy się właśnie na tych małych zmianach, które z czasem prowadzą do realnej poprawy funkcjonowania w relacjach. Jeśli czujesz, że konflikty w Twoim związku powtarzają się według tego samego schematu, praca z psychologiem – stacjonarnie lub online – może pomóc zrozumieć ich źródło i nauczyć się reagować w inny sposób.
Jeśli szukasz wsparcia psychologicznego w Radomiu lub w formule online, terapia skoncentrowana na rozwiązaniach może być przestrzenią do spokojnej, uporządkowanej pracy nad relacjami – bez oceniania, bez szukania winnych, z uważnością na to, co dla Ciebie ważne teraz.
Pomagam osobom dorosłym i młodzieży w Radomiu w sytuacjach nagłego kryzysu emocjonalnego, nasilonego stresu oraz trudnych zmian życiowych. Wspieram osoby, które czują przeciążenie, lęk lub mają poczucie, że coś w ich życiu stało się bardziej obciążające i trudno odnaleźć dalszy kierunek. Pracuję w nurcie Terapii Skoncentrowanej na Rozwiązaniach (TSR), koncentrując się na tym, co realnie może przynieść ulgę, uporządkowanie sytuacji i wprowadzenie możliwej zmiany na danym etapie.
13 lutego 2026
11 lutego 2026